Tofu i makaron w sosie pomidorowym z suszoną śliwką i bakłażanem

Średnia ocena:  ****. [1]  | Komentarze [2]
Typ diety: wegańska
Przepyszne danie obiadowe :)


Składniki:

makaron świderki
kostka tofu ze stadionu :) lub dwie kostki tofu paczkowanego (w sumie ok. 300-350g)
bakłażan
puszka pomidorów
100 g suszonych śliwek
2 małe cebule
sos sojowy
sól
pieprz czarny
pieprz ziołowy
oregano
czosnek granulowany
olej do smażenia

Przygotowanie:

Tofu kroimy w grubą kostkę, podsmażamy na głębszym oleju, odkładamy. Na patelni (a najlepiej w woku) podsmażamy pokrojonego w plasterki, a potem w ćwiartki, bakłażana, dodajemy pokrojone drobno pomidorki, podlewamy sosem sojowym, wrzucamy wcześniej podsmażoną i lekko posoloną cebulkę, łączymy wszystko z tofu i pokrojonymi na połówki, przelanymi wrzątkiem śliwkami.

Doprawiamy do smaku i na samym końcu mieszamy na patelni wszystko z ugotowaną paczką makaronu świderki. Niesamowicie pyszne!

Dodatkowe wskazówki:

Dla tych, którzy może nie wiedzą: na targowisku (eks stadion Dziesięciolecia w Warszawie) można dostać fantastyczne tofu, w sklepach z orientalnym jedzeniem. Sprzedają je na kostki, dwa razy większe niż to paczkowane ze sklepu i jest tysiąc razy smaczniejsze :)
Przepis nadesłał(a):  rondel,  data dodania: 2008-11-30
Przepis własny autora.

Komentarze:

patrycccja 2009-10-01
No nie wygląda to zbyt reprezentacyjnie (nawet fotki nie próbowałam zrobić), ale za to jest bardzo smaczne :) Niektórych może zdziwić śliwka suszona, ale przecież _smakosze_ polecają lekkie dosładzanie pomidorów, a śliwka słodka jest - czy nie tak? :)

Następnym razem wprowadzę drobne modyfikacje - bakłażana lekko osolę (dla smaku, bo te w PL sprzedawane goryczki nie mają) i nie będę wcześniej przesmażać (tylko tłuszcz chla, a taki wrzucony w sos pomidorowy robi się miodzio!). Część śliwek, tak jak tym razem, wrzucę do pomidorów, żeby się z nimi rozgotowały - mniam. No i nie będę wszystkiego razem mieszać - podział na kluchy i na sos nie jest zły ;) A tofu też można nie do środka, tylko na wierzch (zwł. takie przed smażeniem namoczone w sosie sojowym).
patrycccja 2009-10-02
To jeszcze dodam, że kto nie przepada za śliwkami suszonymi, ten powinien wszystkie pokroić np. w plasterki i wrzucić z pomidorami żeby się rozgotowały. Mój Wojtek np. śliwki wybierał, ale resztę wsunął aż mu się uszy trzęsły i jeszcze dokładkę wziął :)

Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej.