główka zielonej sałaty, takiej "poszarpanej"
główka czerwonej sałaty, j.w.
garść listków mięty
garść płatków róży
"kropelka" oliwy z oliwek
"kropelka" oleju z dyni - nadaje orzechowy smak
"kropelka" octu winnego lub soku z cytryny
odrobina soli
ew. odrobina cukru lub pieprzu do smaku
Przygotowanie:
Sałatę dokładnie myjemy i rwiemy liście na drobne kawałki. Z płatków róży odcinamy te jasne części, które są w pobliżu łodygi. Mieszamy sałatę, miętę i płatki róży. Zalewamy oliwą, octem, doprawiamy solą i ew. cukrem lub pieprzem. Ostawiamy na 10 minut, aby się przegryzło (ale nie na dłużej bo sałata oklapnie).
Przepis nadesłał(a):
Ferdynand,
data dodania: 2001-06-15 Przepis własny autora.
Na Walentynki raczej ciężko dorwać świeże płatki róż :P Pomijając fakt, że chyba nie bardzo są takie do kupienia o jakiejkolwiek porze ;) Róż hodowlanych (znaczy się pnących, herbacianych i innych parkowych) nie użyłabym, ale już płatki dzikiej, damascenki i pomarszczonej (rosa rugosa) są jadalne. Z oliwy, octu i innych zrobiłabym najpierw dressing. Może wypróbuję, jak zakwitną róże ;)
Pomijając fakt, że chyba nie bardzo są takie do kupienia o jakiejkolwiek porze ;) Róż hodowlanych (znaczy się pnących, herbacianych i innych parkowych) nie użyłabym, ale już płatki dzikiej, damascenki i pomarszczonej (rosa rugosa) są jadalne.
Z oliwy, octu i innych zrobiłabym najpierw dressing.
Może wypróbuję, jak zakwitną róże ;)