1 dużą cebulę pokrojoną w półkrążki usmażyć na oleju na miękko, przyprawić dowolnie (majeranek, papryka, kminek, czosnek...). Kostkę drożży pokruszyć na niewielkie kawałki wrzucić drożdże do cebuli i szybko zamieszać, smażyć jeszcze ok. 30 sekund (drożdże rozpływają się całkiem).
Dodatkowe wskazówki:
Ja to bardzo lubię z chlebem. Użycie tego na pizzy wygląda na niezły pomysł. Może wtedy nie smażyć cebuli na całkiem miękko, bo w piekarniku jeszcze 'dojdzie'.
Przepis nadesłał(a):
patrycccja,
data dodania: 2001-02-02 Źródło: ISIA
Krótko mówiąc - WOW! Kulinarne odkrycie roku. Zupełnie nie spodziewałam się takiego zachowania drożdży (najpierw się rozpłynęły, potem zgęstniały na pastę) ani takiego smaku. Konsystencją przypomina mi serek topiony - rzadko spotykane wrażenie w kuchni wegańskiej. Doprawiłam jedynie odrobiną soli, trzymałam na ogniu około 2 minut, żeby mieć pewność, że drożdże zginą. Pyszna, szybka i tania przyjemność - pierwszy rzut skończył na chlebie, jutrzejszy trafi na naleśniki. Zrobiłam zapas drożdży na tydzień ;) Polecam!
lisica 2013-02-27
W smaku "ser" jest całkiem dobry, choć zawdzięcza to przede wszystkim cebuli (i pieczarkom - takie dziś zrobiłam). Bardzo nieapetyczny i zniechęcający (innych domowników...) jest jednak zapach podczas szykowania tej pasty. Teraz czekam na informację zwrotną od żołądka;)
smo 2013-06-04
Świetne! W życiu bym sama nie wpadła na to, że można tak wykorzystać drożdże, a bardzo lubię ten smak. Wielkie dzięki za przepis :D
Sitri 2014-03-20
Do sera w smaku to podobne nie jest, ale bardzo mi zasmakowało. Dzięki za przepis :)
Czy po ostygnięciu to jakoś zastyga, czy ma nadal tę konsystencję?
pat 2009-09-09
Po ostygnięciu to ma konsystencję pasty, która nadaje się np. do smarowania pieczywa właśnie. Nie jest ani płynne ani nie ma konsystencji sera żółtego.
Louna 2010-02-15
Drożdże są bardzo nie zdrowe, nie powinno się ich jeść jako dodatek do pieczywa, a co dopiero w takiej ilości...
kagie 2010-06-07
Louna, drożdże są niezdrowe ...ale tylko te 'niezabite' czyli takie które pracują w przewodzie pokarmowym żywiąc się na nas. Drożdże zabija już temperatura powyżej 38 stopni. PRzesmażenie ich nawet tak krótkie jak w przepisie autorki , załatwia sprawę (a właściwie drożdże ;-), a takie 'zabite' drożdże są bardzo zdrowe. Bardzo lubię tą 'potrawkę' u mnie w domu nazywano to 'niby móżdżek'. w wersji nie vegańskiej można dorzucić jajko . i ja daję dużo więcej cebuli pokrojonej w kosteczkę.
Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej.
dzieki za przepis
Bardzo lubię tą 'potrawkę' u mnie w domu nazywano to 'niby móżdżek'. w wersji nie vegańskiej można dorzucić jajko . i ja daję dużo więcej cebuli pokrojonej w kosteczkę.