Patrycccjo, robię pochodną pastę. Z twarogu i oleju orzechowego, tłoczonego na zimno. Dodaję nieco soli. Z z dodatkiem sosu sojowego nie probowałam, gdyż nie ma on zastosowania w mojej kuchni. Zachęciłaś mnie jednak do wegańskiego eksperymentu. A ja lubię takie "coś z niczego"