ciecierzyca się moczy. ;d hm, dziękuję za rady. ;)
co do blendera- oszczędność miejsca- pomiędzy miejscem zamieszkania, a miejscem studiowania jest 700 km, a rzeczy większość zabieram ze sobą. ;p a siekanie i duszenie widelcem fajnie relaksuje. ;)
chciałabym, chciała.
ale moje rzeczy studenckie ograniczają sie do minimum, blenderka, ani miksera wśród nich nie ma. podobnie jak młynka.
więc może spróbuję jeden słoiczek, dziękuję.