wydaje mi się, że patent na to, aby ciasto się udało, jest następujący:
1. mąka nie biała, a razowa;
2. żeby nie zrobił się zakalec postępujemy tak: podgrzewamy w garnku trochę sojowego mleka i dodajemy do niego ok. łyżeczkę sody oczyszczonej. wymieszać i dodać zamiast wody do ciasta. jeśli braknie z garnka, można dolać jeszcze trochę mleka prosto z kartonu.
generalnie dodawanie sody przez uprzednie wymieszanie jej z mlekiem powinno zapobiegać zakalcowi. mi się do tej pory tak udawało.