Ta zupa jest absolutnie rewelacyjna. Dla zaostrzenia smaku dodaję słuszną ilość chilli (dwie suszone) a po zagotowaniu nie wyciągam ich tylko miksuję z całą resztą. Smak powstaje obłędny chociaż zdecydowanie ostrrrry :)a jak mam fantazję zmieniam proporcję i robię z zupy gęsty sos do kotletów sojowych czy czego tam popadnie. Sam zaś przepis - cudowny!!!!!
Dzisiaj obliczyłam kaloryczność tej pychoty - całość składników ma jakieś 1000 kcal. Wystarczy to podzielić przez ilość racuchów jakie wyjdą z podanej masy i proszę bardzo wychodzi kaloryczność jednej sztuki. Smacznego :)