Pyszne ciasto! Trochę je zmodyfikowałam: zamiast jajek dałam jednego banana i pół szklanki namoczonego mielonego siemienia lnianego. Dodałam pokruszone orzechy laskowe i sporo pokrojonych śliwek.
Pychotki! Ja zrobiłam tradycyjne gęste ciasto naleśnikowe. Na rozgrzany olej rozłożyłam ładnie zblanszowany liść i łyżką nałożyłam ciasto tylko na jedną stronę. Jak się już trochę ścięło, odwróciłam na drugi boczek. Wyszło nie dość, że smacznie - to jeszcze ładnie, bo liście zachowały naturalny kształt i są z jednej strony zieleniutkie. Trzeba tylko uważać, żeby ogień nie był za duży, bo mogą zbrązowieć albo się przypalić. Ja przyprawiłam ciasto tylko solą i pieprzem, ale mojemu mężczyźnie zrobię coś bardziej intensywnego w smaku.