No więc super! Wprawdzie nie moczyłem soczewicy tylko ją lekko podgotowałem i dałem nieco mniej cebuli (cztery) i zamiast soku z cytryny kapnąłem odrobinkę octu jabłkowego i przyprawiłem dodatkowo cząbrem górskim, kminem rzymskim i kozieradki... Pycha!!! A do tego zrobiłem sałatkę z kapusty pekińskiej, marchwi i smażonego boczniaka... Ech, rewelka... POLECAM WSZYSTKIM!