Surowe (RAW) ciacho kwiatowe

Typ diety: wegańska & RAW
W sam raz na lato, kiedy kwitnie pełno jadalnych kwiatków :)


Składniki:

500 g nerkowców lub po 250 g nerkowców i słonecznika, lub 200 g nerkowców i 300 słonecznika, lub na odwrót
(opcjonalnie łyżka oleju i jakiegoś naturalnego słodzika, np. parę daktyli)
+ olej i otręby do wysmarowania formy

150 g truskawek
2 dojrzałe banany
(opcjonalnie łyżeczka cukru waniliowego własnej roboty)

2 garści dowolnych kwiatów jadalnych (mogą być bratki, nagietki, aksamitki, ogórkowe kwiaty, ogórecznika, rumianek, nasturcja, róża pomarszczona, bez czarny, ślaz, kwiaty cukinii, koniczyny łąkowej, hyzop, czerwone maki, fiołki, kwiaty wiesiołka, bodziszka łąkowego, cykorii podróżnika...)

Przygotowanie:

Nerkowce zmiksować do lepkości, ugnieść w kulę. Ciasto należy wyrobić, inaczej będzie się sypało i kruszyło przy krojeniu. Formę wysmarować olejem i wysypać otrębami. Wyłożyć ciastem z nerkowców.

Zmiksować truskawki z bananami. Masa nie powinna być zbyt płynna.

Jeśli płatki kwiatów są zbyt duże, warto je nieco rozdrobnić, bo przy krojeniu mogą nieco rozwalić ciasto. Wyłożyć większość płatków na ciasto, wylać na to owocową masę i posypać resztą płatków. Można się pobawić i poukładać wzory, przyozdobić. Jednak bez układania wyglądają równie pięknie, jeśli są wystarczająco kolorowe.

Można podawać od razu. Jeśli wstawimy na trochę do lodówki, to spód nasiąknie sokiem owocowym. Obie wersje pyszne i sycące. W lodówce może stać max. 2 dni.

Dodatkowe wskazówki:

Kwiaty nie mogą być z kwiaciarni. Dobrze, aby były z pewnego źródła lub własnej uprawy. Należy unikać żonkili, konwalii, powojników, lobelii i innych roślin trujących.

Można do spodu użyć samego słonecznika, ale nie próbowałam, więc nie wiem, jak wyjdzie.
Przepis nadesłał(a):  Luna7,  data dodania: 2013-07-22
Przepis własny autora.

Zdjęcia do przepisu:

Surowe (RAW) ciacho kwiatowe Surowe (RAW) ciacho kwiatowe wersja bananowa i na orzeszkach ziemnych :)

Komentarze:

martina 2013-07-22
Ale fajnie to wygląda! Jakby motyle zrobiły masowy nalot na lawę :D Nigdy nie jadłam kwiatów, wiele razy czytałam o tym, ale nie mam skąd wziąć (niepryskanych) ;/ Może jakieś rady? Zjadłabym sobie jakiegoś kwiateczka, a co!
Nurkan 2013-07-25
@martina: kwiaty jadalne najłatwiej chyba uprawiać samemu ;) Ale można też je znaleźć na lokalnych targach (w szczególności tych "modnych" lub ekologicznych), kupić w jakichś ekologicznych gospodarstwach itp. Poszperaj w necie, może znajdziesz informacje o tym, gdzie w Twojej okolicy można kwiaty jadalne nabyć.
Luna7 2013-07-25
Prawda, poza tym można się wybrać na tereny może niekoniecznie podmiejskie, a bardziej wiejskie i samodzielnie uzbierać, ale to już z dzikich kwiatów (i wtedy lepiej się znać, co by takiej choćby naparstnicy sobie nie narwać ;)), jak np.: bodziszek łąkowy, koniczyna czerwona, cykoria podróżnik, mak czerwony, ślaz, wiesiołek, dzika róża, róża pomarszczona (rosa rugosa), rumianek, dziewanna wielkokwiatowa, czarny bez, stokrotki... i z pewnością wiele innych, których akurat nie potrafię tak od razu z pamięci przywołać ;)

Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej.