1. Szklankę kaszy gotujemy w 1,5-2 szklankach wody (do gotowania dodajemy szczyptę soli i kilka kropel oleju, warto też wcześniej przelać kaszę wrzątkiem - wtedy nie powinna mieć gorzkiego posmaku).
2. Marchewki gotujemy z odrobiną cukru i miksujemy na puree, dodajemy 1/4 szklanki otrąb owsianych i 1-2 ząbki czosnku.
3. Kaszę mieszamy z marchewkowym puree i kiedy cała mikstura jest ciepła dodajemy łyżeczkę siemienia lnianego.
4. Na koniec całość doprawiamy solą, pieprzem, kolendrą, papryką, kurkumą odrobiną cynamonu (albo jak komuś wygodniej to gotową przyprawą curry).
5. Dodajemy ze 4 łyżki kaszy manny (bułki tartej) i czekamy aż całość wystygnie.
6. Lepimy kotlety i albo od razu wrzucamy na głęboki tłuszcz, a jeżeli masa jest trochę za lepka to jeszcze obtaczamy w bułce.
Dodatkowe wskazówki:
Do marchewkowego purre dodałam jeszcze podsmażoną cebulę, ale to nie jest konieczne :)
Przepis nadesłał(a):
lubiesoje,
data dodania: 2013-06-08 Przepis własny autora.
Bartłomiej napisał na Fejsie: "Zrobiłem je wczoraj i jestem zachwycony. Są świetne, bardzo ładnie się lepią, pięknie smażą i wcale nie rozwalają, a to jednak chyba rzadkość w wegańskich kotletach. Super przepis i wszystkim polecam spróbowanie!" Nice! :)
Kaszka kukurydziana, błyskawiczne płatki ryżowe/gryczane (czasem są w marketach, np. kauflandzie) albo mąka kukurydziana też mogłyby się chyba sprawdzić w wersji bezglutenowej ;) Skrobię nieraz ciężko dostać, wiem, bo szukałam (wprawdzie znalazłam, ale dopiero w sklepie ze zdrową ż., musiałam przepłacić ;/.
Dzięki martina.Zrobiłam i nie musiałam zagęszczać, zamiast otrębów dałam prażony słonecznik i sezam.Dla mnie brakowało jakiejś przyprawy. ale dobre. Można śmiało polecać dalej :) (a i bez panierki, a siemię dodałam zmielone)
Nice! :)