Wasabi z groszku? Nie chrzań! Typ diety: wegańska Miało być guacamole, ale nie było awokado. W temacie zielonej pasty chwyciłam więc za puszkę zielonego groszku. Przesadziłam z czosnkiem i ostrymi przyprawami. Wyszło prawdziwe wasabi, bez wasabi. Składniki: 1 puszka groszku zielonego
4 spore ząbki czosnku 1/4 cebuli szczypta soli szczypta curry szczypta pieprzu opcjonalnie: - ok. 2-3 łyżeczek siemienia lnianego i sezamu lub pestek słonecznika - inne przyprawy, np: pieprz cayenne, kmin rzymski Przygotowanie:Cebulkę i czosnek drobno kroimy, wrzucamy na patelnię (suchą lub z oliwą) i lekko solimy. Po kilku minutach machania łopatką można dodać ok. 2-3 łyżeczek siemienia lnianego i sezamu lub pestek słonecznika. Następnie dodajemy odcedzony groszek. Mieszamy jeszcze chwilę dodając przyprawy i zdejmujemy z gazu. Traktujemy całość blenderem na gęstą papkę. Dosmaczamy. Dodatkowe wskazówki:Ja całość podsmażałam na zupełnie suchej patelni i myślę, że temu właśnie pasta zawdzięcza swoją gęstą, suchą konsystencje. Dlatego nie polecam oleju, jeśli komuś zależy na uzyskaniu podobnego efektu. Całość po dodaniu groszku podgrzewamy dosłownie chwilę. Nie chodzi o to, by pasta była ciepła czy całość się zagotowała, ale żeby groszek się lekko rozgrzał i bardziej rozpadł przy miksowaniu. W wersji ekspresowo szybkiej można, myślę, całość przygotować bez patelni. Moja pasta była naprawdę bardzo ostra, co zawdzięcza bardzo ostremu czosnkowi i sporej ilości pieprzu. W smaku, konsystencji i kolorze naprawdę przypominała wasabi. Gdybym miała, to z pewnością dodałabym także kuminu - moim zdaniem by tu pasował. |