Krucho-drożdżowe ciasto na rogaliki, paszteciki itp. Typ diety: lakto-ovo-wege Wyjątkowo uniwersalna wersja, z której robimy słodkie wypieki, paszteciki do barszczu, ciepłe przekąski lub co tylko chcemy. Składniki: 1 kg mąki
2 kostki tłuszczu (masło, margaryna itp.) 100 g drożdży 2 łyżki cukru 1/2 szklanki letniego mleka 3 jajka odrobina soli ew. do posmarowania: jajko lub woda z cukrem <u>nadzieniem mogą być:</u> wersja na słodko: - twarda marmolada (nie dżem!!!!) - kawałki jabłek + cukier + cynamon - jakieś inne dowolne owoce, rodzynki + cukier + cynamon - lub wszystko, co podpowie wyobraźnia wersja wytrawna: - kapusta z grzybami - grzyby, kawałki żółtego sera + duszona cebula itd. Przygotowanie:Tłuszcz stopić, wystudzić. Drożdże rozetrzeć z cukrem i 2 łyżkami mleka. Odstawić, by lekko podrosły. Całe jajka rozbełtać z resztą mleka. Dodać je do przesianej mąki do tego rozczyn drożdży i sól, pomieszać. Dodać cały tłuszcz i spokojnie wymieszać łyżką (najlepiej sporą drewnianą) do czasu, gdy wszystko dobrze się połączy (nie trzeba specjalnie długo wyrabiać). Naczynie z ciastem (ja robię w metalowej misce, którą wstawiam do zlewu) wstawić do zimnej!!! wody. Niech sobie tak postoi, aż urośnie. A potem urywamy kawałki, uruchamiamy wyobraźnię i: - możemy rozwałkowywać kółka, dzielić według średnic, układać nadzienie i zwijać rogaliki, - możemy rozwałkowywać prostokąty, ciąć je na mniejsze kawałki, układać nadzienie i zwijać jak rurki. Piekarnik rozgrzewamy do ok. 190°C, blachę lekko smarujemy tłuszczem, układamy ciastka/ paszteciki w pewnych odstępach (rosną!!!). Jeżeli chcemy, by błyszczały po upieczeniu, smarujemy je rozmąconym jajkiem, ewentualnie wodą z cukrem (na smak to nie wpływa, tylko na wygląd). Tak przygotowane wstawiamy do piekarnika i pieczemy, aż nabiorą złocistej barwy. Dodatkowe wskazówki:-Upieczone słodkie ciastka można posypać cukrem pudrem, ewentualnie polać czekoladą lub jakąś polewą. Można pobawić się w dekoracje. - Co do kształtów- w postaci rogalików piekę wersje słodkie, w postaci zwijanych prostokątów- paszteciki wytrawne - Ponieważ z całej porcji wychodzi naprawdę duża ilość, najczęściej piekę z połowy składników - wszystkiego połowa, z wyjątkiem jajek - tych daje wtedy dwa - żeby wszystko przebiegało szybciej, w czasie gdy pierwsza blacha się piecze, szykujemy ciastka na drugą - i jeszcze jedno - wypiek jest naprawdę baaardzo łatwy i świetnie nadaje się do zabawy z dziećmi - mama szykuje składniki, nadzoruje wykonanie i oczywiście piecze, dzieci wszystko mieszają, wałkują, wycinają, zwijają i na koniec chwalą się, jakie są zdolne. I oczywiście dumnie częstują wszystkich swoim dziełem |