Kotlety gryczano-soczewicowe z porem i pestkami dyni

Średnia ocena:  ***** [4]  | Komentarze [6]
Typ diety: wegańska
Trzeba się trochę narobić, ale warto! Kotleciki są pyszne i szybko znikają, to ich wada niestety.


Składniki:

pestki dyni – 100 g (3/4 szklanki)
duży ziemniak - 200 g
korzeń pietruszki – 250 g (2-3 średnie sztuki)
kasza gryczana 100 g (1 woreczek)
soczewica zielona – 5 czubatych łyżek
por - 250 g (2 średnie pory)
czosnek 4-5 ząbków
drożdże – 50g (1/2 kostki)
3 łyżki oliwy z oliwek
przyprawy: sól morska, pieprz czarny i ziołowy, kurkuma, suszona natka pietruszki
1,5 szklanki wody

<u>Panierka:</u> 1) otręby, 2) kasza kukurydziana 3) sezam 4) bez panierki ;--)

<u>Sprzęt:</u> maszyna do mielenia, łyżka do lodów gałkowych (np. taka plastikowa) i kubek z odrobiną zimnej wody, blacha do pieczenia, duża miska.

Przygotowanie:

W osolonej wodzie gotuję ziemniaka, pietruszkę i kaszę (ok. 40 min., żeby kasza się rozgotowała). W drugim garnku gotuję soczewicę (nie solę). Kiedy to się gotuje, zajmuję się przygotowaniem porów.

W rondelku rozgrzewam łyżkę oliwy, wrzucam kurkumę (dość sporo, bo tak lubię) i czosnek, kiedy czosnek się podsmaży dodaję pora (białe części kroję w talarki, dodaję także nieco zielonych części poszatkowanych jak szczypiorek), zalewam wodą (1,5 szklanki) i duszę jakieś 30 minut. Potem wkruszam drożdże, mieszam aż się rozpuszczą i na dość sporym ogniu gotuję jeszcze 10-15 minut, aż większość wody odparuje. Teraz do porów dodaję zmielone pestki dyni i dokładnie mieszam (pycha!).

Do machiny mielącej wrzucam wystudzoną kaszę, soczewicę, pietruchę, ziemniaka i pora z pestkami dyni. Dokładnie wyrabiam masę ręką, przekazując pozytywną energię ;--) Dodaję łyżkę oliwy, sól (1 łyżeczka czubata), pieprz czarny (daję 1 łyżeczkę) i ziołowy do smaku, przy czym ziołowego nie należy żałować, nie jest ostry i suszoną natkę pietruszki także dodaję. Dokładnie wyrabiam masę.

Blachę smaruję oliwą (1 łyżka wystarczy). Za pomocą łyżki do lodów nabieram masę i z tej porcji lepię kuleczkę. Co jakiś czas płuczę łyżkę w kubku z wodą.

Z tej ilości masy wychodzi ok. 17 kotlecików. Kotleciki układam na blaszce, można je spłaszczać, jak kto lubi, wszystkie chwyty dozwolone.

Piekę w temp. 180-200 st. C (termoobieg) ok. 25 minut z jednej strony i kolejne 10 minut po przewróceniu ich na drugą stronę. Proponuję jednak sprawdzać czy się za nadto nie przypiekają, każdy ma przecież inny piekarnik.

Dodatkowe wskazówki:

Można panierować lub nie, jak kto woli.

Kotleciki mają chrupiącą skórkę i nie są suche w środku, po upieczeniu nie rozwalają się, można wziąć w łapkę bez obaw.
Masa jest dość plastyczna, ale taka ma być. Myślę, że wyszedłby z niej też niezły pasztecik, choć osobiście pasztet z pestkami z dyni robię inaczej, o wiele więcej pestek i bez soczewicy.
Przepis nadesłał(a):  martina,  data dodania: 2008-09-20
Przepis własny autora.

Zdjęcia do przepisu:

Kotlety gryczano-soczewicowe z porem i pestkami dyni

Komentarze:

Olalalala 2012-02-18
Potwornie skomplikowany i pracochłonny przepis.
W efekcie pozmieniałam; resztę soczewicy z wczoraj wymieszałam ze świeżo ugotowaną kaszą gryczaną i pestkami dyni. Dodałam pora podduszonego na oleju i posiekany czosnek. Doprawiłam solą, pieprzem ziołowym, bazylią i oregano. Wrzuciłam odrobinę drożdży (tak z pół łyżeczki). Wszystko zmiksowałam, uformowane kotlety panierowałam w sezamie i smażyłam, bo nie mam dobrych doświadczeń z pieczonymi kotletami (zawsze wychodzą mi twarde i suche). Takie sobie bez szaleństwa
hontka ***** 2014-02-19
PYCHA!!! Te kotlety przeszły moje oczekiwania, jedne z lepszych jakie jadłam.
martina 2014-03-08
Cieszę się, że smakowały ;)
inulla 2015-05-31
Zaintrygowały mnie te drożdże... właściwe po co je dodajesz????
Fermina_Daza 2008-12-01
Jak dla mnie są zdecydowanie za twarde i zbyt "suche" a robiłam zgodnie z przepisem. Zbyt duzo bawienia sie a efekt wcale nie jest taki wspaniały.
martina 2008-12-13
Nie mam pojecia czemu tak Ci wyszło ;/ Być może zbyt wszystko odparowałaś, albo kasza była nie rozgotowana? Lub za bardzo po prostu spłaszczyłaś te kotlety i zrobił sie "naleśnik" :D? Moja masa była plastyczna. Kotlety wyszły mi miękkie ale zwarte, nierozwalające. Wczoraj wyjełam dwa z zamrazalki i dzis beda na obiad odparowane, są miękkie. Przykro mi ze ci nie wyszlo.

Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej.