we troje (ja z mama i wojtkiem) jednoglosnie orzeklismy, ze pasta jest pycha; nawet bez pietruszki, ktorej akurat nie mielismy. raz, ze wieczorem, kiedy napadla nas zachciewajka :-) byla nie do zdobycia. dwa, ze wojtek jej nie lubi. wyglada tez bardzo fajnie - jak granit. przynajmniej po zmieleniu w malakserze. skromny wojtek zazyczyl sobie jeszcze dodac, ze swietnie wykonana :-)
wojtek robil dzis w pracy furrore z ta pasta :-))) wniosek: jest naprawde rewelacyjna! swoja droga reklamowal przy okazji puszkkke - taki z niego agent :-)
wyglada tez bardzo fajnie - jak granit. przynajmniej po zmieleniu w malakserze.
skromny wojtek zazyczyl sobie jeszcze dodac, ze swietnie wykonana :-)
swoja droga reklamowal przy okazji puszkkke - taki z niego agent :-)