Pierogi okropnie cynamonem pachnące ze śliwkami lubią najbardziej
Średnia ocena:
Typ diety: wegańska Proste, szybkie i smaczne. Uff... pychota i cukier. Dużo cukru! Składniki: ciasto: pół kilograma mąki pszennej czubata łyżeczka soli ciepła woda - około szklanki nadzienie: kilogram śliwek bardzo dojrzałych i słodkich pół szklanki cukru łyżeczka cynamonu Przygotowanie:Na stolnicę przesiewam mąkę, dodaję sól. W mące robię zagłębienie i wlewam trochę wody. Mieszam tą wodę z mąką i ponownie dolewam wodę. Zaczynam wyrabiać ciasto. Wody ostatecznie dodaję tyle, by otrzymać bardzo zwarte ciasto. By nabrało odpowiedniej elastyczności, przykrywam je miską i pozwalam "odpocząć" co najmniej 20 minut. Czas na nadzienie. Proste, szybkie i smaczne. Śliwki myję, kroję na połówki, usuwam pestki, wrzucam do miski, dodaję cukier, i cynamon. Mieszam delikatnie, by wszystkie owoce pokryły się równomiernie cukrem i cynamonem. Tak przygotowane śliwki opakowuję w ciasto pierogowe. Czas by przyrządzić pierogi. Na posypanej mąką stolnicy rozwałkowuję kawałek ciasta o wielkości pięści na najcieńszy placek, jaki mi się tylko uda. Z ciasta za pomocą dużej szklanki wycinam koła, na nie nakładam duże porcje farszu. Brzegi kół smaruję wodą i sklejam pierogi. By się zbytnio nie wysuszyły podczas robienia dużej ilości, gotowe pierogi przykrywam ściereczką. Kiedy są już wszystkie gotowe, w wielkim garze zagotowuję dużo osolonej wody. Do wrzącej wody wrzucam tyle pierogów, by utworzyły jedna warstwę. Delikatnie mieszam, by żaden nie przywarł do dna. Pierogi gotuję około 5 minut od momentu ich wypłynięcia. Doskonałe polane gęstą, kwaśną śmietaną, lub w wersji lżejszej z jogurtem.
Przepis nadesłał(a):
Rena,
data dodania: 2003-05-25 Źródło: <a href="http://www.mniammniam.pl/">Gotowanie to sztuka!</a> Komentarze:Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej. |
a farsz to oczywiscie sliwki - zgadza sie. autor po prostu wykorzystal tresc innego swojego przepisu:
http://puszka.pl/przepis/3260-przepis.html
i sformulowanie "farsz" zostalo, choc oczywiscie lepszy bylby zwrot "nadzienie".