Mój chłopak zrobił go dzisiaj z mąki krupczatki (jakoś innej nie było pod ręką). Generalnie po konsystencji płynnej spodziewałam się, że wyjdzie właśnie coś ala'ciasto-piernik i tak też się stało; wyszedł smaczny z tym że chłopak obracał go w piekarniku przez co spadła temperatura i chlebek sobie w środku też opadł i górna skórka się oddzieliła od wnętrza. Nie przeszkodzi to jednak w jego spałaszowaniu czy upieczeniu po raz kolejny, szczególnie, że tu gdzie mieszkamy wybranie się do sklepu nawet po chleb to wielka wyprawa niczym u Tolkiena.