Arleta, bardzo fajny pomysł z tym nawlekaniem plasterków na nitkę.
Faktycznie w kuchni pachnie sadem.
A malkontentom odpowiedz - to przy suszeniu grzybów także domagają się podania czasu i temperatury?!
Piekłam kilka razy, choć dłużej niż 35'.Zawsze wychodzi i jest pyszne. Po pokrojeniu plastry można dowolnie dekorować: konfiturą, dżemem, bitą śmietaną z surowymi owocami, itp.