Mój pierwszy chlebek, ten na zdjęciu, rzeczywiście dosyć rumiany, ale to tez troszkę wina zdjęcia - w smaku nie czuć było spalenizny. Skórka pyszna i chrupiąca. Dzisiaj zrobiłam z kminkiem - i ten wyszedł bossski - oraz ze słonecznikiem - i tu niestety pewna klapa. Jest ciut zakalcowato - gliniasty. Czy może to być wina słonecznika? Może wypuścił olej, a niektórzy pisali, że za dużo oleum tworzy glinę. Zrobiłam go też w okrągłej tortownicy - czy to może mieć znaczenie?