Raczej nadają się na przystawkę, kiedyś zrobiłam je na obiad i potem jeszcze bardziej chciało mi się jeść :) Są daniem wytwornym, że tak powiem, robią wrażenie na ludziach, którym sie je podaje np. jako początej kolacji :), mój tato mówi, że są bardzo popularne w Grecji, może nie zawsze co prawda z takim farszem. No i trzeba mieć średnio godzinę żeby je zrobić.
Składniki:
20 młodych liści winogron
szklanka bulionu z warzyw
3 pomidory
szklanka ryżu
2 cebule
3 zabki czosnku
olej
4 łyżki świeżych ziół (mięta, tymianek, bazylia, oregano, ważna jest mięta)
Przygotowanie:
Ryż prażyć chwilę na rozgrzanym oleju (2 łyżki), wlać 1 1/2 szklanki wody, wsypać sól, ugotować. Na dużej patelni rozgrzać olej (2-3łyżki), włożyć czosnek, cebulę, pomodory (pokrojone:-) a te ostatnie bez skórki. Dusić na małym ogniu 15-20 minut. Pod koniec dodać sół i posiekane zioła. Następnie włożyć ryż i wymieszać. Potem trzeba przygotować liście-każdy "zblanszować" czyli włożyć na około 30 sekund do b.gorącej wody, zmieniają wtedy kolor i staja się miękkie. Na takie liście na środek nałożyć farsz, niedużo i złożyć jakby to ująć, "w kopertę". Gołąbki ułożyć w żaroodpornym naczyniu, zalać bulionem i wstawić na chwilę do kuchenki mikrofalowej lub na dluższą chwilę do piekarnika.
Przepis nadesłał(a):
arleta,
data dodania: 2001-11-18 Źródło: przepis od koleżanki