Ja osobiście sadzę, że powinno się toto nazywac "Budyń paprykowy" (btw papryka ma być świeża czy w proszku?), lub "Kisiel czosnkowo-cebulowy", bo żeby nazwać to "serem", to powinny sie tam znaleźc tłuszcz (choćby odrobina) i białko, wytrącone przy pomocy 'czegoś kwaśnego'.
Dodawanie nowych komentarzy nie jest dostępne w wersji archiwalnej.