Jeżeli buraki i marchew pochodzą z własnej czy ekologicznej uprawy wystarczy je wyszorować, w innym wypadku obieramy ze skórki. Marchew kroimy w cienkie ok. 3-4mmm plasterki, buraka w półplasterki podobnej grubości. Czosnek obieramy, jeśli ząbki są spore możemy je przekroić wzdłuż. Układamy w 1-litrowym słoiku naprzemiennie i dosyć ciasno: pół ilości marchewki, listek laurowy, czosnek, parę kulek ziela angielskiego, kminek i przykrywamy połową buraczków itd. Powinny nam wyjść 2 warstwy marchewki i 2 buraków. Na sam wierzch nie układamy już żadnych przypraw, jednynie kawałek chrzanu, wsypujemy sól i zalewamy całość przegotowaną lub przefiltrowaną zimna wodą, tak by przykryła wszystkie warzywa.
Słoik przykrywamy gazą, ręcznikiem papierowym lub lekko nakładamy zakrętkę. "Kiszonka" jest gotowa po ok. 6-7 dniach, możemy kisić krócej lub dłużej, wszystko zależy od tego jaki smak nam odpowiada najlepiej. Takie warzywka świetnie sprawdzą się jako dodatek do obiadu lub kanapki czy sałatek, a nawet samodzielna zakąska :). Pozostały płyn pijemy - wspaniały probiotyk, sprawdzi się też jako zwykły zakwas na barszcz lub urozmaici smak np. botwinki.
Nadesłał(a) czarnuszka,
dnia: 2026-05-10 22:12:01.514
Przepis nie został skopiowany z żadnej publikacji, papierowej ani elektronicznej.